środa, 26 kwietnia 2017

Makaron ze szparagami, suszonymi pomidorami i mozzarellą



Kolejne danie na szybko, no cóż ostatnio zabiegana jestem, weekend niedługo to może trochę odpocznę :-).
Dzisiaj pyszny makaron ze szparagami, które bardzo lubimy, nawet zrobiłam zapas i czekają w lodówce, suszone pomidory i starta mozzarella. Lekko, ale bardzo smacznie. Ja szparagi gotuję troszkę dłużej, bo moje dziecko woli miękkie. Miłego dzionka :-)

Składniki:

  • makaron
  • 1 pęczek szparagów
  • kilka suszonych pomidorów
  • starta mozzarella
  • sól
  • pieprz
  • olej kokosowy do smażenia
  • 1/3 szklanki śmietanki 12%


1. Szparagi myjemy, odcinamy twarde końcówki. W dużym garnku zagotować wodę, którą solimy, wrzucamy szparagi i gotujemy około 10 minut. Do wody można też dodać szczyptę cukru. Ugotowane wyjmujemy z wody, studzimy.
2. Makaron gotujemy al'dente.
3. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy na rozgrzany szparagi (ja pokroiłam je na pół), dodajemy pokrojone pomidory, doprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy ugotowany wcześniej makaron i śmietankę. Mieszamy, żeby składniki nam się połączyły. Przekładamy na talerze i posypujemy startą mozzarellą. Gotowe :-). Smacznego :-)



"Alfabeciaki" wesoła rodzinka od A do Z




Alfabeciaki to kolejna świetna propozycja dla najmłodszych, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Martel

To kolorowa książeczka, która uczy nasze pociechy alfabetu, o każdej literce opowiada zabawny wierszyk. Książeczka posiada twarde kartki, bardzo pięknie wydana z cudnymi ilustracjami :-). Moja roczna niunia dźwiga ją za sobą cały czas, choć jej ciężko. Przegląda, komentuje po swojemu :-). Książeczka jest naprawdę super :-)

Jeśli chcesz zabawę zacząć z literkami,
poznaj się z naszymi alfabeciakami.
Tu każda literka sama się przedstawi,
opowie o sobie, może Cię rozbawi.

Znajdź w wierszach wyrazy na daną literkę, 
wiedz, że możliwości masz naprawdę wielkie!
możesz też sam z liter składać rożne słowa,
Potem je zapisać i sprawa gotowa!





Książkę możecie kupić tutaj - klik

Tytuł: "Alfabeciaki"
Autor: Agnieszka Nożyńska - Demianiuk
Okładka: twarda, całokartonowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Martel
Stron: 56
Cena: 19,90zł 

wtorek, 25 kwietnia 2017

Tarta z ciasta francuskiego z warzywami i indykiem



Wiadomo czasem, a nawet często musimy zrobić coś na szybko. U mnie wtedy rewelacyjnie sprawdza się ciasto francuskie. Dodać możemy co lubimy i na słono i na słodko rewelacja. Tym razem w formie tarty z brokułem, pomidorkami koktajlowymi, suszonymi pomidorami, indykiem i mozzarellą. Pycha :-). Miłego dzionka :-)

Składniki:

  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 1 brokuł
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • kilka suszonych pomidorów
  • starta mozzarella
  • polędwica z indyka


1. Brokuła gotujemy al'dente. Indyka kroimy w drobną kosteczkę.
2. W naczyniu żaroodpornym rozkładamy ciasto francuskie, co wystaje poza naczynie obcinamy nożem. Na ciasto układamy warzywa i indyka, posypujemy startą mozzarellą, robimy paski z pozostałego ciasta.
3. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni (termoobieg), tartę pieczemy około 25 minut. Smacznego :-)




"Literki i cyferki w zoo" czytam metodą sylabową



Taką świetną pozycję dla dzieci dziś Wam polecam. "Literki i cyferki w zoo" to krótkie, wesołe wierszyki, dzięki którym młodsze dzieci poznają literki i cyferki oraz podstawowe działania i znaki matematyczne takie jak plus, minus i równa się. Dowiedzą się po co w zdaniu jest kropka, wykrzyknik i znak zapytania. 

Starsze dzieci mogą doskonalić czytanie metodą sylabową. Dla ułatwienia sylaby w poszczególnych wyrazach zostały wyróżnione kolorem. 

Każda litera i cyfra, która prezentowana jest w książce zawiera piękne kolorowe ilustracje. Ogólnie książeczka jest bardzo kolorowa, zachęcająca do oglądania i czytania. Krótkie wierszyki prezentujące literki i cyferki wpadają w ucho, są zabawne i proste. 

Oto jeden z nich literka Ł

Ł jest ciekawskie, pytań tysiące
Zadaje, siedząc z łanią na łące.
- Czy łabędź może tańczyć w balecie?
Czy łoś pływa po całym świecie?
A czy to prawda jest, że łasica
Kiedy się spieszy, jak zając kica?
Czy łoś wieczorem zdejmuje rogi?
Czy śpi na łóżku? Czy je hot - dogi?
Łania słuchała i nic nie rzekła,
Zatkała uszy, od Ł ...uciekła!




Książeczka ukazała się nakładem Wydawnictwa Martel

Książeczkę możecie kupić tutaj - klik

Tytuł: "Literki i cyferki w zoo"
Autor: Agnieszka Nożyńska - Demianiuk
Okładka: miekka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Martel
Stron: 56
Cena: 15,99  zł


poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Pulpeciki z indyka w sosie śmietanowym z suszonymi pomidorami, bazylią i ananasem



Taką oto propozycję mam dziś dla Was. Pyszne, po prostu pyszne pulpeciki z indyka w sosie śmietanowym do którego dodałam trochę kurkumy stąd kolor, syropu z ananasa, ananasa, suszonych pomidorów w oleju z ziołami od Ole!, które uwielbiam, do tego zwykłe pomidorki koktajlowe i świeża bazylia. Danie wyszło bardzo smaczne, jako dodatek u mnie była kasza jaglana, moje dziecko wsunęło i pytało kiedy znowu :-)
Miłego poniedziałku Wam życzę :-)

Składniki pulpeciki:

  • 500 g mięsa mielonego z indyka
  • 2 łyżki dobrego ketchupu
  • 1 łyżeczka oregano
  • szczypta kurkumy
  • papryka suszona słodka
  • sól
  • pieprz
  • 4 łyżki bułki tartej


1. Do miski dajemy wszystkie składniki, mieszamy, żeby nam się połączyły. Ręcznie formujemy małe pulpeciki.
2. Smażymy na oleju kokosowym, przekładamy na talerzyk.

Składniki sos i dodatki:

  • 6-8 pomidorów suszonych w oleju z ziołami Ole!
  • kilka pomidorków koktajlowych
  • 1/2 puszki ananasa + trochę syropu
  • świeże listki bazylii
  • 3/4 szklanki śmietanki 12%
  • kurkuma
  • sól
  • pieprz


1. Suszone pomidory drobniej kroimy, ananasa też. Pomidorki koktajlowe ja pokroiłam na ćwiartki. Na patelnię przekładamy usmażone wcześniej pulpeciki, dajemy około 1/3 szklanki syropu z ananasa, ananasa i suszone pomidory. Podsmażamy chwilkę, dodajemy przyprawy, mieszamy delikatnie, dodajemy śmietankę.
2. Podsmażamy do momentu, aż sos zacznie nam gęstnieć, wtedy dodajemy pomidorki koktajlowe i świeżą bazylię. Delikatnie mieszamy. Pamiętajmy, że smażymy na średnim lub małym gazie. 
Jako dodatek u mnie była kasza jaglana :-). Smacznego :-))





"Szybki detoks" Magdalena Makarowska



Autorką książki jest Magdalena Makarowska dietetyk, biotechnolog, pedagog. Właścicielka gabinetu dietetycznego. Zakochana w swojej pracy optymistka, której życiowe motto to: Jesteś tym, co jesz, więc jedz pięknie! Według niej mądra dieta, będąca stylem życia, a nie chwilową modą, zapewnia nam zdrowie aż w 90%. 

"Szybki detoks" to pięciotygodniowy program rozbudzania i doładowania energią organizmu po zimie. Jak wiadomo zima to czas w którym nasz organizm gromadzi zapasy, głównie tłuszcze, najczęściej wokół brzucha. Nasz metabolizm wtedy jest spowolniony i po takiej zimie pasowałoby go rozkręcić. 
Autorka podpowiada, że jeśli chcemy pozbyć się tego bogactwa, musimy skupić się na dwóch sprawach:
po pierwsze musimy odciążyć wątrobę
po drugie wspomóc trawienie i przemianę materii

Żelazna zasady detoksu to:

  • zero alkoholu, nabiału, w tym mleka, twarogów i serów białych (oprócz mozzarelli, fety i jogurtu probiotycznego), glutenu, cukru, soli i konserwantów
  • ograniczenie mięsa wieprzowego
  • jedzenie w stylu Raw Food - szybkie, proste i świeże


Autorka pokazuje nam kiedy mamy jeść węglowodany, kiedy białka, z czym je możemy łączyć i dlaczego to takie ważne. Ma to duże znaczenie, bo organizm bardzo łatwo daje się nabrać na dni białkowo - warzywne i warzywno - owocowe, które sprawnie przyśpieszą spalanie tłuszczu bez negatywnego wpływu na nasze zdrowie. Z kolei dieta w pozostałe dni jest bogata w węglowodany złożone (kasze, bataty, warzywa korzeniowe), które to mają uspokoić nasze nadnercza. Autorka zachęca też, żeby zadbać o to, żeby jedzenie nie tylko nas karmiło, ale też odżywiało.

Przepisy w książce są szybkie, proste, opierają się na produktach niesmażonych, niekonserwowych i sezonowych. To zupy, sałatki, koktajle, dania z piekarnika, ale jak najmniej przetworzone. 

Autorka proponuje nam w książce odejście od teorii kalorycznej, uważa, że znaczenie ma jakość kalorii, a nie ich liczba. Jedzenie intuicyjne to według niej jedyna rozsądna zasada współczesnej dietetyki. Przy prawidłowym sposobie odżywiania organizm sam będzie dawał na sygnały o sytości. Chodzi o to, żeby jeść wszystko, tylko mało. Można nawet pozwolić sobie na małe grzeszki :-)

Książka to 3 rozdziały:

  • pierwszy - kilka słów o tym, co w jelitach piszczy, ogólne zasady diety detoks, ekologia na talerzu i nowalijki
  • drugi - to wiosenny dektos-program na 5 tygodni, na każdy dzień i na każdą porę dnia. Przepisy proste, smaczne, opatrzone zdjęciami i listą zakupów na cały tydzień.
  • trzeci - na dobre zakończenie - pyszne smoothies, zdrowe przekąski


Warto zajrzeć i skorzystać. ja nastrajam się psychicznie do jakiegoś dotoksu. Nie zdecydowałam jeszcze, czy będzie to ten, ale mam ochotę spróbować :-)









Tytuł: "Szybki detoks"
Autor: Magdalena Makarowska
Okładka: miękka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Feria
Stron: 208
Cena: 34,90 zł


Książkę możecie kupić w sklepie internetowym zdrowepodejście.pl w promocyjnej cenie :-)


piątek, 21 kwietnia 2017

Mini cukinie nadziewane kaszą kuskus, papryką czerwoną i serem zagrodowym z chia



Ostatnio w Lidlu dopadłam takie oto mini cukinie, kiedyś robiłam, pyszne. Tym razem nafaszerowałam je kaszą kuskus, papryką czerwoną i serem zagrodowym z chia. Do tego czerwona cebula, czosnek i wszystko zapieczone. Cukinie wyszły pyszne :-). Ja kupiłam  sztuki, my zjedliśmy po 1,5 a młody wciął jedną całą. Miłego piątku Wam życzę i weekendu oczywiście :-)

Składniki:

  • 4 mini cukinie
  • 1/2 szklanki kaszy kuskus
  • 1 szklanka wrzątku
  • 1 czerwona papryka
  • 1 czerwona cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • ser zagrodowy z chia
  • kurkuma
  • sól
  • pieprz
  • olej kokosowy do smażenia


1. Kaszę kuskus przekładamy do rondelka i zalewamy wrzątkiem, przykrywamy i zostawiamy na około 10 minut, żeby napęczniała. Cukinie myjemy, odcinamy górę, wydrążamy środek (super się to robi łyżką do nakładania lodów).
2. Paprykę i cebulę kroimy w kostkę. Rozgrzewamy na patelni troszeczkę olej i wrzucamy pokrojoną paprykę i cebulę, podsmażamy, dodajemy czosnek przepuszczony przez praskę i przyprawy, mieszamy, dodajemy kaszę kuskus, mieszamy i odstawiamy na chwilę.
3. Cukinie nacieramy w środku i na zewnątrz oliwą z oliwek. Ser kroimy w drobną kosteczkę. Wrzucamy do warzyw i kaszy, mieszamy.
4. Łyżką nakładamy farsz do cukinii. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Cukinie przekładamy do naczynia żaroodpornego i pieczemy około 40 minut. Smacznego :-)




czwartek, 20 kwietnia 2017

Kasza jaglana z łososiem, ananasem, cukinią i kukurydzą


Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam kaszę jaglaną. Jako dodatek do różnych dań, ale tez lubię z nią łączyć różne smaki. Z łososiem smakuje super, to wiedziałam, ale postanowiłam dodać do tego wszystkiego jeszcze ananasa. Wyszło smacznie bardzo, lekko, szkoda, że tak mało :-). U Was też tak zimno ??? Brrrr, a ja mam w sobotę wesele siostry, przeraża mnie ta pogoda :-(. Miłego dzionka :-)


Składniki 3 porcje:

  • 1 szklanka kaszy jaglanej u mnie Bio Planet
  • 2 szklanki wody
  • 400 g fietu z łososia
  • 1 mała cukinia
  • kukurydza z puszki
  • 1/2 puszki ananasa
  • kurkuma
  • sól himalajska
  • pieprz
  • natka pietruszki


1. Kaszę jaglaną płuczemy, żeby pozbyć się goryczki. Gotujemy w proporcji 1:2, na jedną szklankę kaszy dwie szklanki wody. Co jakiś czas mieszamy, żeby się nam nie przypaliła. 
2. Łososia obieramy ze skóry, wyciągamy ości jeśli są, oprószamy z obu stron solą i pieprzem.
3. Na patelni rozgrzewamy olej kokosowy, wrzucamy pokrojoną cukinię, solimy. Następnie kroimy łososia na mniejsze porcje, dajemy na patelnię, podsmażamy, dodajemy ananasa i trochę syropu z niego, kukurydzę i resztę przypraw. 
4. Na końcu dodajemy ugotowaną kaszę jaglaną, mieszamy, żeby ładnie połączyła nam się z resztą składników. Jeśli trzeba to doprawiamy solą i pieprzem. Gotowe :-). Smacznego :-))




środa, 19 kwietnia 2017

Ciasto Marysieńka z nutą kawy



W tym roku na Święta robiłam to ciasto. Dodałam do niego trochę kawy Gwatemala Antigua ze sklepu tommycafe.pl, żeby było bardziej aromatyczne. Ciasto pyszne, wilgotne z masą budyniową. Nie jest bardzo czasochłonne, ani skomplikowane, a smakuje rewelacyjnie. Polecam Wam go bardzo i miłego dnia życzę, choć pogoda fatalna :-). 

Blaszka 28 x 36 cm

Składniki ciasto ciemne:

  • 7 jajek L
  • 1 szklanka drobnego cukru
  • 140 g mąki tortowej typ 450
  • 50 g kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki naparu kawy


1. Białka ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodajemy stopniowo cukier. Następnie dodajemy po jednym żółtku i nadal ubijamy.
2. Mąkę przesiewamy razem z kakao i proszkiem do pieczenia. Dodajemy stopniowo do masy, mieszamy delikatnie drewnianą łyżką, ja zrobiłam to mikserem na najniższych obrotach.
3. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Przelewamy ciasto. Pieczemy około 30 - 35 minut do tzw. "suchego patyczka". 
4. Gorące ciasto wyjmujemy i z wysokości 30 cm puszczamy na podłogę (dzięki temu ciasto nie opadło). Potem zostawiamy do wystudzenia. Po wystudzeniu kroimy na dwa blaty.

Poncz:

  • 1/2 szklanki słodzonego naparu kawy lub 1/3 szklanki likieru kawowego
  • 1/3 szklanki wody, jeśli dajemy likier kawowy


Ciasto orzechowo - bezowe:

  • 5 dużych białek
  • 120 g cukru
  • 250 g drobno posiekanych orzechów
  • 1 łyżką mąki pszennej
  • 1 łyżka maki ziemniaczanej


1. Białka ubijamy na sztywno, dodajemy stopniowo cukier i posiekane orzechy. Na końcu obie mąki.
2. Ciasto przekładamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w 180 stopniach około 40 minut. Studzimy.

Krem:

  • 500 ml mleka 2%
  • 5 dużych żółtek 
  • 1 cukier waniliowy
  • 150 g cukru
  • 1 1/2 łyżki maki ziemniaczanej
  • 250 g masła (temp pokojowa)


1. W większym garnuszku zagotowujemy mleko z cukrem. Jak zacznie wrzeć, zdejmujemy z gazu.
2. Żółtka ubijamy z cukrem waniliowym na jasną, puszystą masę. Dodajemy mąkę ziemniaczaną i cały czas miksujemy. Następnie wlewamy 100 ml wrzącego wcześniej zagotowanego mleka (z tych 500 ml zagotowanych z cukrem). miksujemy.
3. Tak zmiksowane żółtka wlewamy do pozostałego mleka, stawiamy na gaz i gotujemy budyń. Po zagotowaniu zdejmujemy z gazu, nakrywamy folią spożywczą i w temperaturze pokojowej zostawiamy do wystudzenia.
4. Miękkie masło ucieramy mikserem do białości, stopniowo dodajemy budyń, najlepiej w 3 lub 4 turach. 

Polewa:

  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 30 g masła
  • 30 ml mleka


Wszystko rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Lekko studzimy.

Przełożenie ciasta: blat ciemny (nasączamy do kawą) - 1/2 masy budyniowej - blat orzechowy - pozostała część masy - nasączony blat ciemny - polewa 

Smacznego :-)









wtorek, 18 kwietnia 2017

Zupa z batatem, czerwoną soczewicą i passatą



Jak tam po Świętach ? Bardzo przejedzeni? U mnie oki, troszkę się pojadło, ale bez przesady. Dobrze, że tylko dwa dni, bo co za dużo to nie zdrowo ;-). Dzisiaj u mnie zupa z batatem, czerwoną soczewicą i dodałam trochę passaty. Zupa wyszła pyszna, polecam Wam ją bardzo :-). Miłego dzionka :-)


Składniki:

  • 1 batat
  • 1/2 szklanki czerwonej soczewicy
  • 1 szklanka passaty 
  • 1 kalarepa
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 mała czerwona cebula
  • 1-1,5 l bulionu warzywnego
  • 1 łyżeczka oregano
  • sól himalajska
  • pieprz
  • 2 łyżki oliwy z oliwek


1. Batata i kalarepę obieramy, kroimy w drobną kostkę. Soczewicę kilka razy płuczemy, żeby pozbyć się goryczki. Cebule obieramy, kroimy w kostkę, czosnek drobniutko kroimy.
2. Do garnka dajemy oliwę, podgrzewamy, dodajemy cebule, chwilę podsmażamy. Następnie wrzucamy czosnek, kalarepę i bataty. Chwilkę podsmażamy i dorzucamy soczewicę. Mieszamy, smażymy jakieś 2 minuty.
3. Dodajemy przyprawy, gorący bulion i passatę. Gotujemy do momentu, aż bataty będą miękkie. Jeśli trzeba doprawiamy solą i pieprzem. Smacznego :-)




sobota, 15 kwietnia 2017

Wesołych Świąt



Zdrowych, Pogodnych Świąt Wielkanocnych,
przepełnionych wiarą, nadzieją i miłością.
Radosnego, wiosennego nastroju,
serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół.
Smacznego jajka, mokrego dyngusa,
oraz wesołego "Alleluja"
życzy Beata



piątek, 14 kwietnia 2017

Mini babeczki, muffinki piaskowe



Wczoraj robiłam takie oto pyszne babeczki :-). Postanowiłam wypróbować przepis, który znalazłam tutaj - klik . Babeczki to wersja mini babki piaskowej. Wyszły tak pyszne, że muszę dorabiać, bo zniknęły od razu, a moje dziecko postanowiło babeczki zabrać do święcenia. Do dekoracji dodałam mini jajka, można kupić w Biedronce. Są z Milki. Moje dziecko postanowiło takie babeczki zabrać do święcenia. Miłego, tego pracowitego dnia Wam życzę :-)

Składniki na 12 babeczek:

  • 250 g masła
  • 170 g cukru/ksyliotlu/erytrolu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 jajka L
  • szczypta soli
  • 200 g maki pszennej
  • 100 g mąki ziemniaczanej
  • mini jajka jako dodatek lub co kto woli


1. Masło ucieramy na puszystą, jasną masę. Dodajemy stopniowo cukier, sól i żółtka.
2. Z białek ubijamy pianę.
3.Obie mąki przesiewamy razem z proszkiem do pieczenia.
4. Do utartego masła, żółtek i cukru dodajemy stopniowo mąkę, delikatnie miksujemy, żeby składniki się połączyły, na końcu dodajmy ubitą pianę. Mieszamy. 
5. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, ciasto nakładamy do papilotek, ozdabiamy jajkami.
6. Pieczemy około 20-25 minut. 
Smacznego :-)






LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...